środa, 14 stycznia 2015

Zagadnienia do sprawdzianu dla klasy III

ZAGADNIENIA Z ZAKRESU TEORII LITERATURY

  1. Środki stylistyczne – elementy języka, które pozwalają w sposób subiektywny wyrażać myśli nadawcy, mają na celu pobudzenie wyobraźni odbiorcy i wywołanie u niego określonych emocji. Rzadko używane są w języku codziennym, charakteryzują przede wszystkim literaturę, głównie poezję.

  1. Aliteracja – rozpoczynanie od tych samych liter sąsiadujących ze sobą wyrazów

  1. Anafora – rozpoczynanie tym samym wyrazem lub ciągiem wyrazów każdego wersu lub każdej strofy

  1. Animizacja (ożywienie) – odmiana metafory; nadanie przedmiotom cech istot żywych

  1. Antyteza – zestawienie dwóch wypowiedzi kontrastowych, przeciwnych pod względem znaczenia. Obejmuje nie pojedyncze wyrazy, ale całe wyrażenia lub zdania.

  1. Apostrofa – bezpośredni zwrot do osoby nieobecnej, zmarłej, bóstwa lub przedmiotu, idei.

  1. Inwokacja – rozbudowana apostrofa

  1. Archaizm – wyraz przestarzały, który wyszedł z powszechnego użycia.

  1. Epifora – wyraz lub ciąg wyrazów, które powtarzają się na końcu wersu lub strofy

  1. Epitet – określenie rzeczownika, wyrażone najczęściej za pomocą przymiotnika, imiesłowu przymiotnikowego, zaimka, rzeczownika.

  1. Eufemizm – wyraz lub zwrot, który zastępuje drastyczne lub wulgarne wyrażenie innym, łagodniejszym, osłabiając tym samym jego znaczenie

  1. Eufonia – przyjemne brzmienie wypowiedzi, kształtowane przez zestawienie głosek i unikanie połączeń trudnych do wymówienia

  1. Hiperbola – wyolbrzymienie – przedstawienie przedmiotu, osoby, zjawiska w sposób przesadny, przejaskrawiony.

  1. Metafora – przenośnia – takie zestawienie wyrazów, których nie odczytujemy dosłownie lub szukamy znaczenia przenośnego, drugiego dna

  1. Neologizm – wyraz tworzony w celu nazwania nowych zjawisk

  1. Onomatopeja – dźwiękonaśladownictwo – naśladowanie dźwięków bądź mówienie o nich
  2. Oksymoron – zestawienie wyrazów o przeciwstawnej treści, paradoksalne, nielogiczne złożenia, np. kudłaty łysy

  1. Personifikacja – uosobienie – nadanie przedmiotom, zwierzętom, zjawiskom cech typowo ludzkich, np. słońce śmieje się do mnie

  1. Peryfraza – omówienie – zastąpienie konkretnej nazwy jakiegoś zjawiska opisem lub charakterystyką

  1. Pointa – puenta – mocne, dobitne zakończenie

  1. Porównanie – przyrównanie czegoś do innej rzeczy za pomocą takich wyrażeń jak: jak, jako, jakoby, niby, na kształt

  1. Powtórzenie – głoski, sylaby, wyrazy, wyrażenia, które powtarzają się w utworze i dzięki temu zwracają uwagę odbiorcy

  1. Przerzutnia – przeniesienie części zdania jednego wersu do drugiego

  1. Pytanie retoryczne – pytanie, na które nie oczekujemy odpowiedzi, a które tak naprawdę wyraża naszą opinię

  1. Rym – zgodność brzmieniowa (rymy męskie, żeńskie, dokładne, niedokładne, układy: parzyste, nieparzyste, krzyżowe, okalające, sąsiadujące)

  1. Rytm – takie zestawienie sylab, dzięki któremu uzyskujemy regularność, melodyjność

  1. Symbol – znak ,przedmiot, który poza znaczeniem dosłownym ma jeszcze inne, ukryte. Jest wieloznaczny i istnieją różne możliwości jego odczytania
  2. Alegoria - to element świata przedstawionego, który poza dosłownym znaczeniem ma ściśle określony sens przenośny.
  1. Wyliczenie – wymienianie w szeregu zdań rzeczy, pojęć lub cech

  1. Liryka bezpośrednia – podmiot liryczny wprost wyraża swe uczucia

  1. Liryka pośrednia – podmiot liryczny nie nazywa swych uczuć, ale można je odczytać na podstawie np. opisywanych zdarzeń

  1. Liryka zwrotu do adresata (apelu, inwokacyjna) - liryka, w której wyraźnie jest wskazany adresat utworu, gdyż podmiot liryczny zwraca się do niego, np. poprzez apostrofę

  1. Topos – motyw powtarzający się w różnych dziedzinach sztuki, tzw. motyw wędrujący, np. topos wędrówki, jabłka

  1. Strofa – zwrotka – powtarzające się w wierszu układy wersów

  1. Wiersz stroficzny – wiersz podzielony na strofy

  1. Wiersz stychiczny – ciągły – zbudowany z wersów niepodzielonych na strofy

  1. Wiersz biały – bez rymów

  1. Wiersz sylabiczny - wiersz, który ma taką samą, określoną liczbę sylab w każdym wersie

  1. Wiersz sylabotoniczny – wiersz, który ma taką samą liczbę sylab w każdym wersie i równomiernie rozłożony akcent

  1. Wiersz wolny – wiersz, który nie jest ograniczony znakami interpunkcyjnymi, ma rożną liczbę sylab w wersie


sobota, 27 września 2014

Ludzie listy piszą... UWAGA KONKURS!!!

Ludzie listy piszą zwykłe polecone
piszą, że kochają, nie śpią, klną, całują się
ludzie listy piszą nawet w małej wiosce
listy szare, białe, kolorowe...

Tak kiedyś śpiewali Skaldowie. My dzisiaj wraz z Wojewódzką Biblioteką Publiczną i  Centrum Animacji Kultury pragniemy Was zaprosić do napisania listu i udziału w konkursie Gimnazjaliści listy piszą...
Wierzymy, że pobudzicie wyobraźnię, humor, uwolnicie emocje, wykorzystacie piękno polskiego języka. Pamiętajcie o pisowni grzecznościowych zwrotów. Jesteście po wakacjach, macie mnóstwo wspomnień, byliście w ciekawych miejscach, spędzaliście czas inaczej niż w roku szkolnym. Podzielcie się swoimi wrażeniami i przemyśleniami poprzez list do przyjaciela, kogoś z rodziny lub... do gazetki szkolnej. Spróbujcie inaczej, szerzej oddać swoje przeżycia, na jakiś czas zapomnijcie o telefonach komórkowych, esemesach.

Termin: do 5 listopada 2014 r.

Osoby zainteresowane konkursem mogą się zgłaszać do polonistów. 
Z przyjemnością pomożemy!!!

M. Szostek
A. Chinalska
A. Wiśniewska

Witamy w nowym roku szkolnym

WITAMY 
W NOWYM ROKU SZKOLNYM!!!


niedziela, 16 lutego 2014

Jestem z Kozich - punkty przyznane przez klasy



PUNKTY OD KLAS
klasa
Nazwa gazetki
Informacje w fotoreportażu
Zdjęcia
Przekaz
Max. 104 p.
Tytuł reportażu
Reportaż
Stopka redakcyjna
Gazeciarz
Max. 156p.
1a
64 p.
88,25 p.
1b
69,5 p.
105,5 p.
1c
70 p.
109,5 p.
1d
72 p.
101 p.
1e
40 p.
93,5 p.
2a
75,5 p.
106 p.
2b
89,5 p.
115,5 p.
2c
72 p.
118,5 p.
2d
68 p.
101 p.
2e
40,5 p.
111 p.
3a
54 p.
90,5 p.
3b
64 p.
110,5 p.
3d
75 p.
105,5 p.
3e
74,5 p.
106 p.


sobota, 1 lutego 2014

Finał projektu Jestem z Kozich, co widać i słychać....

FINAŁ PROJEKTU JESTEM Z KOZICH, CO WIDAĆ I SŁYCHAĆ
, CZYLI LOKALNI REPORTERZY
31 stycznia 2014 r. zakończyliśmy realizację projektu Jestem z Kozich, co widać i słychać, czyli lokalni reporterzy.Uczniowie zasiedli w klasach i ocenili gazety swoich kolegów. Mieli też okazję zobaczyć prezentację multimedialną dotyczącą mediów przygotowaną przez Annę Jurystę z 3b i Oliwię Poźniak z 3a. Kabaret przygotowany przez Koło Teatralne pt. Kolegium redakcyjne w krzywym zwierciadle pokazał, jak trudna jest praca redaktora naczelnego, który nie może liczyć na swoich reporterów. Spontanicznie zebrany zespół zaśpiewał piosenkę Jestem z Kozich specjalnie przygotowaną na tę okazję przez panią Karolinę Paul – Rutkowską.
 Udało nam się zaprosić jury złożone z profesjonalistów w dziedzinie dziennikarstwa. Swoją obecnością zaszczycili nas pani Zuzanna Pankros z TVP Poznań, pani Lilia Łada z ONTV, pan Mateusz Malinowski – redaktor naczelny Poznańskiego Biuletynu Miejskiego, pan Marcin Stachowiak – autor bloga Modernistyczny Poznań. Wsparła nas również pani Violetta Ruszkowska – przewodnicząca Rady Rodziców. Całą imprezę obserwowała pani redaktor Violetta Sobczak wraz z operatorem z WTK, którzy przygotują na nasz temat reportaż.
W końcu przyszedł moment wręczenia nagród.
 Nagrody przyznane przez uczniów otrzymali:
ü  Najlepszy fotoreportaż wśród klas pierwszych – klasa 1d
ü  Najlepszy fotoreportaż wśród klas drugich – klasa 2b
ü  Najlepszy fotoreportaż wśród klas trzecich – klasa 3d
ü  Najlepszy reportaż dotyczący problemu lokalnego – klasa 2c

Nagrody przyznane przez jury otrzymali:
ü  I miejsce – klasa 3b
ü  II miejsce – klasa 2b
ü  III miejsce – klasa 1b

Serdecznie gratulujemy zwycięzcom i wszystkim młodym reporterom.

Maria Szostek



wtorek, 15 października 2013

PRACA NAD REPORTAŻEM - wskazówki

Ewa Owsiany -  znana reportażystka – powiedziała, że „Dobry reportaż powstaje ze zdziwienia. Albo z oczarowania jakimś człowiekiem czy splotem zdarzeń. Może być, że z protestu. Czyli dlatego, że dziennikarz potrafi przejmować się, i to nie tylko sobą”.

Warto powyższe słowa obrać sobie jako myśl przewodnią zadania, nad którym zaczynacie pracować. Waszym celem jest stworzenie 2 stron gazetki:

PIERWSZA  STRONA
DRUGA STRONA
1)     tytuł Waszej gazetki
2)     data wydania
3)     informacja, gdzie byliście na wycieczce, adres i termin
4)     fotoreportaż z wyjścia
·       4 – 6 zdjęć z komentarzem pod każdym z nich
Reportaż dotyczący problemu lokalnego:
·       Tytuł
·       Znormalizowana czcionka
·       Min. 3000 znaków (bez spacji)
·       Stopka redakcyjna (osoby, które pracowały nad gazetką, np. redaktor naczelny, fotograf, korektor itp.)


JAK NAPISAĆ REPORTAŻ?
Po pierwsze, rozejrzyjcie się wokół. Musicie znaleźć temat wokół Was. Coś, co Was zadziwi, oczaruje lub przeciwko czemu będziecie chcieli zaprotestować. Dobry temat to połowa sukcesu.
Po drugie, musicie zebrać rzetelne informacje. Obiektywnie przedstawcie fakty. Możecie zasięgnąć opinii różnych osób zaangażowanych w problem bądź nie (ekspertów, przechodniów itp.)
Po trzecie, napiszcie tekst. Językiem dostępnym, łatwym, ale nie potocznym. Wyraźcie Waszą opinię na ten temat, może przedstawcie swój pomysł na rozwiązanie problemu.

OTO KILKA WYZNACZNIKÓW TEGO GATUNKU:
REPORTAŻ to forma wypowiedzi:
ü  Która przedstawia rzeczywiste zdarzenie i towarzyszące mu okoliczności
ü  W której autor opowiada o zdarzeniu, której był świadkiem lub którego przebieg zna z relacji świadków, dokumentów
ü  Która jest obiektywna, rzetelna, wierna wobec tematu
ü  Która może być subiektywna i zawierać opinię autora
ü  Która może być formowana na kształt epickiej fabuły
ü  Która zawiera opis, charakter postaci, nawet dialog
ü  Która jest obrazowa i emocjonalna
ü  Która nie musi być uporządkowana chronologicznie
TYPY REPORTAŻU:
ü  Społeczno – obyczajowy
ü  Podróżniczy
ü  Sportowy
ü  Sądowy
ü  Wojenny
ü  Popularnonaukowy

KILKA PRAKTYCZNYCH RAD:
ü  Tekst musi zawierać min. 3000 znaków (bez spacji). Taki tekst nie zajmie Wam całej strony. Dlatego jeśli ograniczycie się do minimum, a będziecie chcieli ładnie rozplanować stronę, możecie tekst uzupełnić zdjęciem – nie jest to jednak obowiązkowe.
ü  Wasze polonistki chętnie służą Wam radą. Mogą nawet sprawdzić tekst, ale tylko pod kątem językowy i zapisu.
ü  Sprawiedliwie rozdzielcie zadania. Pracy jest dużo, niech każdy w klasie przyczyni się do stworzenia gazetki


Powodzenia

Maria Szostek

poniedziałek, 16 września 2013

Jestem z Kozich, co widać i słychać

Kochani Uczniowie i Nauczyciele!!!
Nowy rok szkolny, nowe plany i postanowienia, nowe wyzwania. Dlatego już teraz rozpoczynamy projekt polonistyczny zatytułowany Jestem z Kozich, co widać i słychać, czyli lokalni reporterzy.
Poniżej przedstawiamy harmonogram działań, a w razie pytań czy wątpliwości Wasze polonistki zawsze chętnie pomogą.

JESTEM Z KOZICH,CO WIDAC I SŁYCHAĆ,
czyli lokalni reporterzy


ZADANIA DLA KLAS:


Termin
Zadanie
Uwagi
Od
12 września
Klasa przy pomocy wychowawcy organizuje wyjście do wylosowanej instytucji,  wcześniej zbiera informacje o specyfice pracy w danym miejscu

Losowanie w sekretariacie
Październik – listopad
Wyjście do:
1a Radio Emaus
1b WTK
1c Gazeta Wyborcza
1d TVP Poznań
1e Echo Miasta
2a UAM Wydział Nauk Społecznych i  
       Dziennikarstwa
2b Radio Bluefm
2c Radio Afera
2d Biuletyn Miejski + IKS
2e klasa o profilu dziennikarskim
3a poznańska drukarnia
3b Radio Eska
3d Radio Merkury
3e Głos Wielkopolski

Podczas wycieczki klasa dokumentuje wyjście za pomocą notatek i zdjęć, które wykorzysta w fotoreportażu

Postaramy się Wam pomóc w organizacji tych wyjść. Te instytucje, które są wytłuszczonym drukiem, wyraziły już zgodę na przyjęcie Was w swojej siedzibie. Wystarczy, że zgłosicie się do nas po kontakt. Z paru miejsc czekamy jeszcze na odpowiedź.
Grudzień
Klasa przygotowuje i drukuje gazetkę
na 1 kartce formatu A4:
ü  Wymyśla tytuł
ü  Jedną stronę przeznacza na fotoreportaż z wyjścia opatrzony komentarzem pod zdjęciami
ü  Drugą stronę przeznacza na reportaż dotyczący lokalnego problemu - znajduje temat związany z rejonem, zbiera rzetelne informacje, pisze tekst
ü  Gazetkę kończy stopką redakcyjną
Na lekcjach języka polskiego omówimy istotę reportażu jako gatunku. Jego wyznaczniki i porady dotyczące pisania znajdą się również na stronie gimnazjum w zakładce: język polski.
Gazetkę można przygotować np. w programie Publisher.
Styczeń
Odczytanie i prezentacja gazetek odbędzie się podczas Dnia Języka Ojczystego.
Nagrody zostaną przyznane zarówno przez uczniów jak i profesjonalne jury.
Dodatkowym zadaniem na ten dzień będzie powielenie gazetek i wybranie w klasie gazeciarza, który efektownie „sprzeda” Wasze egzemplarze.
Następnie w klasie uczniowie przeczytają i ocenią według wskazanych kryteriów teksty swoich kolegów.




















wtorek, 25 czerwca 2013

Twórczość Aleksandry Urbaniak

Dziś prezentujemy wiersze naszej uczennicy Aleksandry Urbaniak. Może zatrzymacie się na chwilę i wejdziecie w świat poezji Waszej koleżanki...


Chmury

Chciałabym dryfować na chmurze

Złotem przyprószonej

I patrzeć z góry na świat

Na ludzi maleńkich jak mrówki

 

Chciałabym odpłynąć na białej chmurze

Gnanej wichrem w nieznane

I pofrunąć ku przyszłości

Na skrzydłach przygody

 

Chciałabym być rudawą chmurą

Budzącą się w blasku świtu

I codziennie przecierać oczy

I dziwić się światu

 

Chciałabym być burzową chmurą

Wykutą w ołowiu

I biec po elektrycznym niebie

Jak biegnie się przez życie

 

Chciałabym położyć się na różowej chmurze

I marzyć wbrew światu

I śnić wbrew rzeczywistości

I trwać wbrew wszystkiemu

 


Człowieku XXI wieku

Człowieku XXI wieku

Wyłącz telefon komórkowy

Przestań gnać przed siebie

Uciekając przed własnymi lękami

 

Człowieku XXI wieku

Zatrzymaj się choć na chwilę

By zamieszkać w ogrodach wyobraźni

Podaj dłoń wrogowi na zgodę

Przebacz ot tak po prostu

 

Człowieku XXI wieku

Przyjmij szkarłatną różę miłości

Spij jej nektar niczym koliber

Uroń łzę idąc po cierniach życia

 


List do życia

Życie moje,

Nauczyłeś mnie grać do perfekcji własną rolę

I sprzedawać na pęczki sztuczne uśmiechy.

Nauczyłeś mnie skakać z radości

I pisać komedie krwią

Wypływającą z serca złamanego na pół.

Nauczyłeś mnie mówić piękne słowa

I patrzeć z wrogością w oczy.

 

Życie moje,

Nauczyłeś mnie cynizmu

By zminimalizować moje cierpienia.

Dzięki ci,

Życie

Za ten akt łaski.

 


Magiczna miłość

Tyś dla mnie słodyczą i upojeniem

Każda chwila bez ciebie cierpieniem

 

Magiczna miłość wiąże nas oboje

Splata serca, splata dłonie

 

Kiedy noc spowije świat szatą lazurową

W twych oczach znów stanę się królową

 

I choć nie przybędziesz na białym rumaku

Jesteś dla mnie prawdziwym księciem z bajki

 

 
O czymś trzeba rozmawiać

O czymś trzeba rozmawiać.

O czym?

O wszystkim i o niczym

O bzdurach i rzeczach ważnych

O pieniądzach i kryzysie gospodarczym

O psie z kulawą nogą

O bezdomnym koło sklepu za rogiem

O katastrofie lotniczej

O pożarze, w którym zginęło dwoje dzieci

 

O czymś trzeba rozmawiać.

Wczoraj kogoś przejechał autobus

Dzisiaj ktoś wypadł z siódmego piętra

Jutro ktoś przyłoży sobie pistolet do skroni

 

O czymś trzeba rozmawiać.

Tylko dlaczego nikt nie mówi o szczęściu?

Przecież cudze nieszczęście i tak nikogo nie obchodzi.

Ktoś zginął? Cóż, śmierć spotka każdego.

Można pokiwać głową, uronić symboliczną łzę

I szukać nowej sensacji

By zgubić własne problemy.

 


*** [Wszystko przemija]

Wszystko przemija

Nic nie trwa wiecznie

Na tym ziemskim padole

 

Każda sekunda

Odchodzi w przeszłość

By spocząć w omszałej

Trumnie ludzkiej pamięci

 

Człowiek rodzi się

By przebiec przez życie

I umrzeć w blasku świecy

 

Człowiek umiera

By żyć w rumowiskach

Wspomnień ziemskiego żywota

 


***[Zaginęły]

Zaginęły

Listy miłosne

Pisane w blasku świec

Zaginęły

Bukiety róż

Szkarłatnych jak krew

Zaginęły

Wyznania

Przysięgi

Składane o północy

Drżącym głosem

Zaginęły noce bezsenne

Księżycowe

Zaginęły

Nektar i ambrozja

 

Zepsuła się winda

Którą zakochani podróżowali

Do nieba

 

Miłość

O szklanych oczach

Odeszła

Z krwawiącym sercem

Przebitym sztyletem czasu

 

Któż by miał dziś

Czas na miłość?

Przecież są ważniejsze

Sprawy:

Biznes praca pieniądze

Studia obowiązki sukcesy

 

Przecież miłość może poczekać…

 

***[Umarłam]

Umarłam

Zgubiłam drogę do samej siebie

Przytłoczona złem świata

Zapomniałam co znaczy żyć

Myślałam że żyć to oddychać

I wyrywać kartki z pożółkłego kalendarza

 

Umarłam

Zgubiłam drogę do samej siebie

Przytłoczona złem świata

Zapomniałam co znaczy kochać

Myślałam że miłość to giełda uczuć

Które można sprzedać kiedy się wypalą

 

Lecz kiedyś się odrodzę

Odnajdę drogę do samej siebie

I pójdę z tobą ukochany

Srebrzystą aleją jaworowych drzew

Niosących światu smutną melodię

 

Teatr cieni

Moja dusza jest jak liść miotany lodowatym wichrem

Drżący, niepewny swego losu…

 

Codziennie stąpam po trupach własnych marzeń

I codziennie odkrywam nowe, straszne miejsca

Ziejące martwą samotnością

 

Przyglądam się swoim ruinom

Z ironicznym uśmiechem

I wciąż stawiam kroki ku przyszłości kryjącej się

Za czarną kurtyną

 

Liść miotany wiatrem opadł

I zatonął w błotnistej kałuży

 

Może już czas posprzątać w teatrze cieni

I wyrzucić mnie ze sceny?

 


Prośby

Wietrze

Zagraj mi na harfie

Smutną piosnkę

O miłości

I o śmierci

 

Deszczu

Bębnij palcami

O zamglone szyby

Szklanej melancholii

 

Śniegu

Posyp smutek

Wiórkami losu

I pozwól mi dryfować

Po życia oceanie

 

Mroku

Otul me nagie ramiona

Etolą liliowych nadziei

Spraw

By wczoraj dziś i jutro

Stały się tylko szklanym złudzeniem

 


Okno

Wyglądam przez okno z widokiem

Na niebo

Szukam wzrokiem Twojej twarzy

Bezskutecznie

Widok przesłaniają mi

Szare chmury wiszące nad moją

Głową

 


Szkło

Lubię szkło

Bo jest bezbarwne i kruche

Jak życie

 

Lubię szkło

Bo z lubością zadaje ból

Jak ludzie

Których spotykam

 

Lubię szkło

Bo niczego nie udaje

Nigdy nie zakłada maski fałszu

Zawsze pozostaje szkłem

 

Lubię szkło

Bo jest przejrzyste

Jak słone łzy

Kapiące do morza samotności

 

Lubię szkło

Bo jestem szklaną kukłą

Rzuconą w otchłań

Kukłą którą kiedyś czas

Rozbije w drobny mak

 


Czekam

Czekam cierpliwie na Twoją miłość

Chcę wąchać białe lilie

Nocą gwiaździstą

Pragnę patrzeć w Twe oczy

Piwne z promykami słońca

 

Czekam cierpliwie na Twoją miłość

Chcę marzyć o Tobie

Pod firmamentem księżycowym

I chwycić czas za rękę

By nigdy nie prześcignął marzeń

 

Czekam cierpliwie na Twoją miłość

Lecz nie chcę już dłużej trwać w bezradnej

Tęsknocie

Pragnę złożyć na Twych ustach

Pocałunek złotego szczęścia

 

Złudzenia utracone

Marzenia utracone

W szarym obłoku rzeczywistości

Powiewają nade mną

Jak zwycięska flaga chaosu

 

Garstka wspomnień

Ot – bezkształtny pył

Wypala dziurę w mym sercu

Płaczącym ognistymi łzami

 

Nadzieje utracone

Utracone – a więc nigdy nie powrócą

Odeszły w korowodzie milczenia

Niczym kondukt żałobny

 

Odfrunęły na skrzydłach niewiary

Pozostawiły w duszy gorejącą ranę

Która broczy krwią

Ilekroć oglądam się za siebie

 


Ulice pamięci

Odgłosy głuchych kroków

Na martwych ulicach

Owianych woalem niepamięci

Puste lata zasnute

Pajęczyną półprawd i małych kłamstw

Stukot obcasów o szarość

Dnia powszedniego

Znajome twarze

Rozmyte przez szybkonogi czas

Ich zacierające się rysy

W miarę upływu lat

Szarych jak bruk uliczny

Latem czyjś śpiew słodki jak miłość

Jesienią samotność w noc czarną jak strach

To są ulice pamięci

Wydarte sercu przez zapomnienie

 

Miłość

Przyszła znienacka

W upalną noc czerwcową

Spojrzała mi w oczy

Potem w serce wylęknione

I wnet zagrała na strunach duszy

Targanej rozkoszą i cierpieniem

Zabawiła u mnie krótką chwilę

Może wieczność całą

A potem pomknęła

W ramiona obojętności

Chłodnej jak lody Arktyki

Uciekła bez pożegnania

Nie zostawiła ni listu ni łzy

Ni żadnej wskazówki

Jak dalej żyć

Uciekła cicho niczym cień

Nie obejrzawszy się za siebie

Do dziś z okrutnym wdziękiem

Unika mego wzroku